Trudne rozliczenia
„Przedstawiciele Polskiego Związku Firm Deweloperskich i eksperci alarmują, że zapisy projektu ustawy chroniącej prawa nabywców mieszkań i domów usuną z rynku małych i średnich deweloperów, a ceny mieszkań wzrosną. Autorzy projektu nie podzielają tych obaw”. O co chodzi w tej ustawie i czego tak naprawdę obawiają się deweloperzy? A no tego, że ustawa ta ma chronić interesy klientów, a konkretnie nakłada na deweloperów obowiązek stosowania rachunku powierniczego. Co to oznacza w praktyce? Jeżeli na przykład jest to zamkniety rachunek to wówczas deweloper otrzymuje pieniądza za mieszkanie dopiero zakończeniu budowy. Natomiast przy rachunku otwarty otrzymuje kasę etapami. I tak wolą deweloperzy, bowiem mogą wyciagnąć wiecej kasy od klienta. Z drugiej jednak strony w drugim przypadku rachunek ten musi być, jak to twierdzą specjaliści: „wsparty gwarancją bankową albo polisą ubezpieczeniową dla nabywcy”. Co tak naprawdę deweloperów bulwersuje w tej ustawie? A no to, że przy realizacji jednej inwestycji, bedą musieli mieć dodatkowe zabezpieczenie. Moze to być gotówka, inna nieruchomość, itd. A tego najczęściej małe i srednie firmy deweloperskie nie są w stanie bankom przedstawić. Szkoda tylko, że nie widzą problemu w jak najszybszym rozliczeniu inwestycji. Tymczase w rozliczeniu klienta z deweloperem niemal zawsze problemem jest akt notarialny. To znaczy najczesciej akt notarialny zakupionego lokalu dostarczany jest jego właścicielowi z dużym opóźnieniem. Deweloperzy wręcz bronia się przed tym, ponieważ jeżeli akt notarialny nie zostanie właścicielowi mieszkania dostarczony mają nad nim władzę i przewagę. Moga na przykład dyktować dodatkowe warunki finansowe. Tymczasem klient zawierając umowę z deweloperem musi wiedzieć jaki jest koszt jego inwestycji i ile będzie musiał w banku pożyczyć. Tymczasem jak wiadomo o kredyty mieszkaniowe nie jest teraz tak łatwo. Wprowadzenie w życie pełnego zapisu rekomendacji T sprawiło, że kredyty hipoteczne na zakup mieszkania stały się raczej nieosiągalne dla przecietnego klienta. Dlaczego? Ponieważ są bardzo drogie. Nie każdy też może przeskoczyć poprzeczę zdolności kredytowych, a wtedy cała sprawa zwiazania z kredytowaniem zakupu mieszkania pom prostu upada. Poza tym zawsze były i są przez banki stawiane dodatkowe warunki, co zwiększa zazwyczaj koszt kredytu. Tam gdzie klient mógł i nadal może znaleźć w miarę niskie marże musi się liczyć z założeniem konta w tym banku, na które co miesiąc ma wpływać określona suma pieniędzy i dokonywać iluś tam transakcji bezgotówkowych miesięcznie, itd.